Skoro już jest tyle elektryki w samochodach, to ciekawe czy przepisy dopuszczają zastosowanie kierowania drive-by-wire zamiast kolumny kierownicy z maglownicą. Mniej tych drążków pałętałoby się za przednim skrzydłem, a sterowanie odbywałoby się za pomocą jakiegoś serwomechanizmu w kole na podobnej zasadzie jak DRS - profit to większa doskonałość aerodynmiczna czyli coś, co jest wszystkim i czemu podporządkowane jest wszystko w aucie.

Napewno wygenerowałoby to także wiele problemów, ale jak każdy nowy pomysł
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MatyasHunyadi: według mnie skoro już F1 ma być eko i wyznaczać trendy, to powinni jeździć na silnikach na ciekły wodór. Bo silniki elektryczne to nie jest przeszłość motoryzacji. Wręcz przeciwnie, pierwsze samochody w XIX wieku były na prąd. Wodór to przyszłość motoryzacji tylko są problemy zaadaptowaniem tego. Niech F1 będzie prekursorem. Podobno wyprodukowanie litra ciekłego wodoru to koszt...4 groszy.
  • Odpowiedz