Jakiś czas temu brałem udział w 1 z 10 i przyznam, że dopadło mnie coś w rodzaju depresji poteleturniejowej. Program oglądam od ponad 20 lat i zawsze moim marzeniem było tam wystąpić, dlatego niedawno wystartowałem już drugi raz. I choć przygotowywałem się znacznie więcej niż za pierwszym razem to efekt był gorszy: odpadłem jako pierwszy z gry (choć w drugim etapie). Obiektywnie patrząc to nie miałem trudnych pytań, ale inaczej odpowiada się
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nieskromnie powiem, że znałem odpowiedzi na 90% pytań moich rywali, ale cóż... Tak bywa.


@John_Edgar_Hoover: zawsze tak jest... jak kolejka leciała, to po kolei w głowie wyskakiwały mi odpowiedzi na pytania konkurentów. Jak przyszło do mnie - to pustka. Nie powiem, fajna przygoda, ale kolejny raz już pchać się tam nie będę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@John_Edgar_Hoover: ja po każdej porażce zaciskam zęby i przygotowuję się jeszcze intensywniej, nie ma się co załamywać, trzeba jechać dalej! Zgłaszać się do innych programów aby się ogrywać itd. A być może nawet dorobić grosza :)
  • Odpowiedz