Kobieta wyszła na dach się opalać, zdjeła stanik żeby i to miejsce opalić. A żeby było bardzo gorąco zdjęła i majtki. Patrzy a tam gość w oknie onaizuje się na jej widok.
- Onanizuj się, onanizuj. I tak tego nie dostaniesz;
- Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu - powiedział
#18
- Onanizuj się, onanizuj. I tak tego nie dostaniesz;
- Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu - powiedział
#18



- Jaki numer pani pokazuje - zwraca się dyrektor do córki
- Numer z piłeczka pingpongową.
- Proszę pokazać.
Córka rozbiera się, kładzie na podłodze piłeczkę pingpongową, chwilę tańczy, wreszcie robi szpagat, wstaje, a piłeczki nie ma.
- Brawo! Brawo! Zatrudniam panią!