najbardziej poryta rzecza jaka widzialam na zywo to jeden moj ziomek totalnie przedawkowal, mial w sobie wszystko - mewe, mete, ketamine, emke i nawet jakies opioidy podobno, chlop blady jak sciana, telepie go, poci sie jak wodospad, rzyga pod siebie, krew z nosa leci itd. generalnie bardzo straszny widok, natomiast o wiele bardziej straszne i poryte bylo jak moj drugi ziomek, ktory generalnie jest ostrym psycholem zamiast pomoc czy po karetke zadzwonic