Po 5 latach neetowania i braku perspektyw, głębokiej depresji od 12 roku życia i dysmorfofobii w końcu zaczynam wychodzić na prostą, jeszcze dużo przede mną i deprecha z dysmo na pewno będzie się za mną ciągnąć ale znalazłam rzeczy które lubię robić, zawód w którym się widzę i czuję że się do niego nadaję, mózg mi się nieźle zdegradował przez ten czas ale nauka autentycznie sprawia mi radość, chce mi się żyć,

yokimi













