Praktycznie nigdy nie jeżdżę #pkp i unikam #pociagi jak ognia, bo działam jak magnes na opóźnienia w kolei. Serio tam siedzi jakiś chochlik, który tylko czeka aż ja stwierdzę, że tym razem już będzie ok. Ostatnio po chyba 5 latach stwierdziłem, że różową wyślę do teściów autem, a ja skoczę sobie pociągiem na integrację firmową do Gdańska. Wszystko spoko, miejsce wykupione, tłumy mi powiewają i... wpada on... Komunikat,
wojty55
