vilderoro via Wykop
Zamówiłem kiedyś pianino cyfrowe za gruby hajs. Miało przyjechać UPSem. Wziąłem nawet wolne, żeby na pewno być w domu. Kurier nie przyjechał ani razu. Dodzwonić się do nich też nie dało. Po 2 dniach dostałem maila, że nikogo nie było w domu i paczka jedzie do sklepu. Pojechałem do stacji UPSa 15 km, aby to spróbować odebrać samodzielnie, bo bardzo mi zależało. Zapytałem znajomego o samochód, bo nie miałem swojego, ale wiedziałem,
