W majówkę byłem ze znajomymi w Druskiennikach (5km od granicy białoruskiej). W nocy wybuchł pożar na granicy (jakiś las sie jarał) i u wszystkich telefony zawyły, nawet te wyłączone i wyciszone. Wystarczy że były zalogowane do BTSa. Na ekranie czerwony komunikat ALARM i coś po litewsku. Dopiero po 5min było info, że chodzi o pożar. Czyli nawet Litwa ma jakiś automatyczny system ostrzeganie. U nas to nie, komu to potrzebne. Ważne że
Jest to też testowane kilka razy do roku razem z syrenami. Otrzymujesz wiadomość, słyszysz syreny, wiesz co się dzieje. Pamiętam w czasach covid byłem w markecie i nagle wszystkim odpalił się alert w telefonie - strasznie niepokojące uczucie.
Do tego da się to dość dokładnie skalować, tzn. Jak na Lipówce rozbił się samolot DHL 2
Ja rozumiem że białoruś może grać w tenis. Ale co robią reprezentantki zbrodniczego reżimu w sporcie? No tak, nie przyznają sie do kraju swego... #tenis