Otokieł ostatnio to dobrze skomentował. Jako dobrego, obiektywnego dziennikarza podał S. Kisielowskiego a uosobienie zła określił mianem J. Urbana. Uznając jednocześnie, że ten drugi wygrał, bo Urbanow i/lub powielających jego metodykę pracy jest 99.9% a Kisielowskich już po prostu nie ma.
Ja np mam p--------y okres w robocie, parę życiowych kwestii do ogarnięcia, ale nie ma kiedy urlop wziąć. Poza tym przez zdalna pracę przytyłem i trzeba się tym zająć. Też zarobki stoją a koszty życia rosną i trzeba budżet inaczej rozkminic. A to co tam napisałeś to w sumie średnio mnie interesuje ( ͡°ʖ̯͡°)