Ona się bała po wytrzeźwieniu do domu wrócić,bo by opierdziel od matki dostała, że buty bez pozwolenia sobie wzięła. Zamelinowala się u jakiegoś znajomego licząc, że matka już zapomni o butach bo się będzie cieszyła, że się odnalazła. Jednak jak sprawa zrobiła się głośna, coś nie pykło. To Iwonka już całkiem boi się na chatę wrócić. Pewnie żyje sobie gdzieś. #iwonawieczorek
#iwonawieczorek Dobrze,że tak to jest odkopywane co jakis czas, nawet takie drobne elementy. To tak ma działać- zobaczycie,że dojda w końcu prawdy..
Samo to mielenie tematu przez tyle czasu sprawia,że potencjalny sprawca całej tragedii nie może spać spokojnie a to juz jest mały plus -życie w niepokoju, chodząc musi ogladać sie za Siebie.