#perfumy #recenzja
Dzisiaj Lattafa Asad, czyli tania alternatywa dla Sauvage Elixir. W otwarciu czuć świeży korzenny akord. Jest pieprz, wanilia oraz trochę ananasowej słodyczy. Powiedziałbym również, że wyczuwam ziele angielskie. Dalej pojawia się także paczula i delikatna kawa, a całość posiada intensywną, ambrową i drzewną bazę. Zapach jest ciężki, mocno przyprawowy i agresywny. Uważam, że nuty układają się bardzo źle, a perfumy są mocno syntetyczne i męczące.
Niestety
Dzisiaj Lattafa Asad, czyli tania alternatywa dla Sauvage Elixir. W otwarciu czuć świeży korzenny akord. Jest pieprz, wanilia oraz trochę ananasowej słodyczy. Powiedziałbym również, że wyczuwam ziele angielskie. Dalej pojawia się także paczula i delikatna kawa, a całość posiada intensywną, ambrową i drzewną bazę. Zapach jest ciężki, mocno przyprawowy i agresywny. Uważam, że nuty układają się bardzo źle, a perfumy są mocno syntetyczne i męczące.
Niestety


Może się jeszcze nie urodził taki ktoś kto zrobi coś podobnego, a może niedługo powstanie podobna ekranizacja jakiejś książki lub książek z takim rozmachem i wyczuciem. Póki co trylogia "Władca Pierścieni" Jacksona to jest top totalny. Nawet z tym nie handlujcie.
źródło: temp_file4442000766932338146
Pobierz