Problem z tym, że w dyskusji mowa jest o wszystkich lokalach z obsługą kelnerską.
@Adrian00: tu jest też problem, bo obsługa kelnerska obsłudze kelnerskiej nierówna. Ja np. chodziłem do pizzerii, gdzie przychodziła pani, odbierała zamówienie (ew. się krzywiła jak zbyt długo myślałeś co wziąć) i potem przynosiła to co zamówiłeś, nie widzę tu żadnej "nadprogramowej" pracy. Myślałem, że może to co innego jakbym poszedł do restauracji, w której kelner by
@Adrian00: hmmmmm... gdyby tylko były jakieś lewackie wynalazki, takie jak płaca minimalna, stawka godzinowa albo umowy o pracę... kurde, nawet jak na studiach przez miesiąc robiłem na słuchawce w jakiejś podfirmie sprzedającej umowy na telefony i internety u pewnego operatora to potrafili tam wymyślić coś takiego jak PROWIZJA OD SPRZEDAŻY, którą miałem w umowie (zlecenie chyba, ale kij z tym) i nie musiałem pytać
@programista4k: XDDDDDDDDDDDDDD ja jestem zawodowo "programistą C++" i programuje hardware'owe p---------i które mają web interface na poziomie twojej gierki xD a w większości wszystko się dzieje pod spodem metalowej puszki natomiast w większości czasu robie jakieś guwnoskrypty w bashu, pythonie, perlu, make i tego typu pierdoły. Wszelka moja wiedza z zakresu JS to tyle, że raz sie tym zainteresowałem i stwierdziłem, że fajne jest to
@programista4k: bawienie sie html-em i css-em też nie jest takie złe jak robisz to amatorsko ale dla mnie problemem byłoby jakbym miał projekt, w którym ktoś nagle mówi że moja zajebista, supernowoczesna strona nie działa na internet explorer v.1.21.37 bo cośtam, dlatego nigdy nie idę do webdevu. fajne to jest, ale jakbym miał przesuwac guziczek o 5 pixeli w prawo bo na atari się źle wyświetla to bym p-------a dostał
@Adrian00: tu jest też problem, bo obsługa kelnerska obsłudze kelnerskiej nierówna. Ja np. chodziłem do pizzerii, gdzie przychodziła pani, odbierała zamówienie (ew. się krzywiła jak zbyt długo myślałeś co wziąć) i potem przynosiła to co zamówiłeś, nie widzę tu żadnej "nadprogramowej" pracy. Myślałem, że może to co innego jakbym poszedł do restauracji, w której kelner by
@Adrian00: hmmmmm... gdyby tylko były jakieś lewackie wynalazki, takie jak płaca minimalna, stawka godzinowa albo umowy o pracę...
kurde, nawet jak na studiach przez miesiąc robiłem na słuchawce w jakiejś podfirmie sprzedającej umowy na telefony i internety u pewnego operatora to potrafili tam wymyślić coś takiego jak PROWIZJA OD SPRZEDAŻY, którą miałem w umowie (zlecenie chyba, ale kij z tym) i nie musiałem pytać