@biedakwsiowy: no i git, nie pokazuj obcym ludziom słabości, bo wykorzystają przeciwko Tobie, jak nie możesz już wyrobić nerwowo to łezkę puść w kibelku albo budce; najlepiej żebyś miał kogoś zaufanego, żeby to później przegadać i nie dusić wszystkiego w sobie, ale wiadomo jak jest; dobra nawet jakaś aktywność fizyczna, żeby rozładować złe emocje
przecież zrobił rozsądnie i adekwatnie do sytuacji - jedno krótkie psiknięcie, a mógł cała puszkę w niego władować; miał czekać, aż okaże się czy chce się pobawić czy pogryźć mu nogę? poza tym gościu już jednej nogi nie ma, miał ryzykować ostatnią?