Jakiś czas temu ta piosenka robiła furorę w necie. Dziś natknąłem się na odpowiedź od ambasady:
"Szanowny Panie, dziękujemy za zainteresowanie się piosenką, którą wykonują młode Gruzinki gwarą Khevsurską.
Przed śpiewem dziewczyny zaznaczyły, że są w miejscowości Tskhvarichamia robiąc niejakiej Ani niespodziankę, którą była zaskoczona. Niestety nie posiadamy tłumaczenia słów poniżej piosenki, jednak udało nam się znaleźć zapis słów na język gruziński: http://khevsureti.ge/?p=290⟨=en
@Cavalorn: Dwa słowa: kotwa chemiczna. Uwierz mi, warto - lepiej zapłacić te parędziesiąt złotych, niż skończyć z profilem stalowym w czaszce, tym bardziej, że taki drążek to inwestycja na lata.
@Cavalorn: Faktycznie, lepiej nie zostawiać. :) Sam zamontowałem w ten sposób i to w pustakach (Porotherm), jest to o tyle wytrzymałe rozwiązanie, że wyrwanie takiej kotwy bez pomocy samochodu jest raczej niewykonalne.
Edit: Trzyma się na owych kotwach zaledwie na czterech prętach gwintowanych fi10 lub fi12 (nie pamietam dokładnie), a podciągałem się niejednokrotnie z dużym ciężarem, rownież dynamicznie i ani drgnie od ponad roku.
@wysuszony: Masz trochę racji, ale dla mnie nie ma takich chipsów, na ostro, które by mi smakowały. Nie musiałyby być ostrzejsze (choć mogłyby być), ale powinny mieć ziemniaczany smak. Tymczasem są tylko takie o smaku ketchupu, czy czegoś podobnego (a na paczce "smak chili"). G---o prawda. Chili tak nie smakuje.
"Szanowny Panie, dziękujemy za zainteresowanie się piosenką, którą wykonują młode Gruzinki gwarą Khevsurską.
Przed śpiewem dziewczyny zaznaczyły, że są w miejscowości Tskhvarichamia robiąc niejakiej Ani niespodziankę, którą była zaskoczona. Niestety nie posiadamy tłumaczenia słów poniżej piosenki, jednak udało nam się znaleźć zapis słów na język gruziński: http://khevsureti.ge/?p=290⟨=en