Takie głupie pytanie - niektóre motocyklowe (samochodowe w sumie też) części, by nie wibrowały, obijały się, nie wciekała woda itd. mają czasem naklejoną od strony niewidocznej taką cienką piankę/gąbkę. U mnie praktycznie już jej nie ma, a mam potrzebę, by motocykl powoli przywracać do możliwie najlepszego stanu.
Czy wskażecie, co najlepiej kupić jako zamiennik, bo od Yamahy za jakieś dziwne pieniądze czegoś tak banalnego kupować nie zamierzam :P
Po sezonie serwis, mycie i stoi maszyna teraz pod pokrowcem z podłączonym ctekiem pod akumulator i czeka na wiosnę. Fajnie jest pojeździć ale jak dla mnie żeby raz czy dwa w miesiącu zimowym się przyjechać to sobie daruję. Ale szanuję tych co jeżdżą.
Chcesz sobie to kupić że pytasz? Jest kilka innych o wiele lepszych i nie budzących prawnych i technicznych wątpliwości sposobów na transport motocykla że szkoda sobie tym głowę zawracać.
Ponieważ polskie prawo nie pozwala wysyłać rakiet wyżej niż 15 kilometrów. Co trochę utrudnia podbój kosmosu, za którego granicę przyjęliśmy wysokość powyżej 100 km nad powierzchnią Ziemi.
Ja też Ci poradzę jednak je sprzedać firmie typu "kupię każde auto" bo tak szukaj, jedz na złom, papiery do wyrejestrowania a tak masz umowę kupna-sprzedaży i szybciej to załatwić, w urzędzie na Zapolskiej tylko podchodzisz do typa (bez kolejki) daje Ci pieczątkę robi skan umowy i to wszystko (musisz zgłosić fakt sprzedaży auta)
Takie głupie pytanie - niektóre motocyklowe (samochodowe w sumie też) części, by nie wibrowały, obijały się, nie wciekała woda itd. mają czasem naklejoną od strony niewidocznej taką cienką piankę/gąbkę.
U mnie praktycznie już jej nie ma, a mam potrzebę, by motocykl powoli przywracać do możliwie najlepszego stanu.
Czy wskażecie, co najlepiej kupić jako zamiennik, bo od Yamahy za jakieś dziwne pieniądze czegoś tak banalnego kupować nie zamierzam :P