#slubodpierwszegowejrzenia Kurde, zlinczujcie mnie ale Krzyś mi zapachniał takim desperatem, z którego wyjdzie furiat kiedy coś się zacznie psuć, albo ona będzie chciała odejść. Serio, wspomnicie moje słowa ( ͡°͜ʖ͡°)
@KapitanOdwiert jezuuu. Napisałam raz (oczywiście domyślniew opisie) do chłopaka w którym się kochałam w liceum: „Czemu nie widzisz ile dla mnie znaczysz”. Na co on w opisie odpowiedział: I see… XD
O Jamnikarze padło już chyba wszystko. Jest mi bardzo żal Przemka, bo to fajny, luźny koles. Ona ma nawalone w głowie mocno. Raz nie starcza na ZUS, raz czynsz 2 tys do dla niej NIC. Raz płacze, bo się boi czy Przemo się angazuje, raz ona sobie świetnie radzi sama i faceta nie potrzebuje. XD Dziwie się, ze ona ma jakiekolwiek koleżanki, bo nie wyobrażam sobie z takim człowiekiem spędzić choćby minuty.
@jestemzdyskonta: Bez przesady. Skoro są małżeństwem i on ma lepsze warunki niż ona, to powinna się poświęcić (jeśli chce oczywiście zostać w tym małżeństwie) i się przenieść do niego. Bo w tym wypadku to jest po prostu bardziej logiczne rozwiązanie.
Justyna jest masakryczna. Nie lubi jak MĄŻ jej zakłada płaszcz, bo TATA ją tak nauczył. Ogólnie - powodzenia w tworzeniu jakiejkolwiek relacji. XD #slubodpierwszegowejrzenia
Mireczki, w telegraficznym skrócie, znalazłem kota, malucha Prawdopodobnie gdyby nie my, to stałby się obiadem dla jakiegoś zwierzaka. Szukam dla niego domu....
Część mojej pracy to imprezy masowe, i w ten weekend wylądowałem na dożynkach. Wioska, impreza na stadionie, standard. Najbliższe domostwa 2km dalej. Około godziny 21 czyli tuż przed zakończeniem imprezy, zaczął się plątać przy stoiskach mały "kotecek"
Żeby jakoś specjalnie nie przedłużać, maluch został przez nas złapany, - ludzie, tańce,
Obudził mnie o 1 w nocy krzyk kota. To nie było miauknięcie, tylko głośny skrzek z bólu. Kot dyszał, sapał i przewracał się z boku na bok. Tylne łapy miał sparaliżowane i zimne. Szybki telefon na weterynaryjny ostry dyżur i decyzja o przyjeździe. Dotarłam po godzinie jazdy na miejsce o diagnoza była szybka - zator. Kot okazało się, ze miał wrodzona wadę serca, która spowodowała zator i brak przepływu krwi do dolnych
zawsze jak chcę posprzątać jedną rzecz to opętuje mnie jakiś demon sprzątania i jak już kończę coś sprzątać to patrzę no coś innego i myślę sobie no k---a przecież to nie może tak wyglądać to też muszę posprzątać no i tak potem się okazuje że sprzątam pół domu zamiast tylko tej jednej rzeczy
#slubodpierwszegowejrzenia