@TauCeti: to nawet nie jest kwestia lubienia czy nie lubienia, to jest jakaś hmm, istota pierwotna, po prostu żyje się w prawdzie, a wtedy wszystkie projekcje znikają. Dopiero wtedy rozumie się czym jest wolność. No i naprawdę chcesz dobrze dla każdego, przepełnia Cię intuicja, poddajesz się sile wyższej.
to nie jest kwestia wyboru w ogóle, a to uczucie tylko się zwiększa, z dnia na dzień, jest coraz silniejsze, a moc,
Ogladac American Beauty do końca, czy zostać na momencie kiedy (spoiler dla filmu sprzed 50 lat uwaga) Lester wyrwał tę osiemnastkę i w sumie wszystko było fajnie? słabo tak teraz widzieć jak tamta suka go zabija :/