Jestem tragicznym pracownikiem. Tyle ile zawodów budowlanych próbowałem to jest tragedia. Murarz, hydraulik, cieśla czy dekarz i zawsze gdy dawali mi coś do zrobienia to kończyło się, że nic mi nie wychodziło i po jakimś czasie szef mi dziękował za współpracę. Obecnie pracuje na produkcji i nawet tutaj mi nic nie wychodzi, ciągle nie wyrabiam norm. Jeszcze trochę i mi podziękują takie mam wrażenie. Próbowałem coś zmienić, ale z moimi umiejętnościami technicznymi
@styxu: mam to samo, w dwóch pracach się spełniałem. Z jednej uciekłem za mitycznym wyjściem z strefy komfortu, a było to cieciowanie na nocki. Druga robota to była kontrola jakości, gdzie chodziłem po hali brałem jeden detal i go sprawdzałem, ale w pandemii doszło do kryzysu i z 6 kontrolerów zmniejszyli do 3 i mi podziękowali. A teraz tułam się po tych j------h produkcjach, i staż w nich to zazwyczaj
@styxu: Kuzyn pewnie blondyn z niebieskimi oczami, czyli na włoskie (szczególnie południowe) klimaty to "egzotyka", taka sama jak jakiś hiszpan czy włoch dla p0lek.
@styxu: i oczywiście te czterdziestki będą uderzać do dwudziestoletnich chłopaków - wtedy to go girl, odnajdywanie siebie. Jak czterdziestoletni mężczyzna rzuci swoją babę na rzecz 26-letniej dziewczynki, to wtedy jest grooming i wstyd xd
Polskie firmy zbrojeniowe muszą płacić kary umowne wynikające z opóźnień w realizacji kontraktów. Nie byłoby w tym nic aż tak kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że zagraniczne spółki w tej kwestii wydają się być traktowane ulgowo. Amerykanie kar płacić w ogóle nie muszą.
źródło: image
Pobierz