Postanowiłem nauczyć się #wheelie na #rower. Kiedyś za gówniaka coś tam ogarniałem ale to nie było nic spektakularnego. Jestem po trzech godzinnych sesjach, no i cóż, myślałem że będzie lepiej. Progres jest bardzo powolny, w zasadzie dalej nie potrafię złapać punktu równowagi, a raczej nie potrafię się w nim utrzymać. Kilka obrotów korbą i przednie koło jest znów na ziemi. Był ktoś w podobnej sytuacji? Ile godzin

NajwyzszaFormaSztuki










