20 158 - 18 = 20 140
Pierwsza przejażdżka w SPD, więc wybrałem najcięższe warunki jakie znalazłem w najbliższej okolicy (jak na #szosa). Pełne południowe słońce, kiepski asfalt i trochę podjazdów. Generalnie jestem pozytywnie zaskoczony. Ciągnięcie do góry jest dość naturalne, ale szybko wyciska ze mnie wszystkie siły, a o wkładaniu siły w pełnym obrocie już nie wspominam. Podjazdy stały się przyjemniejsze. Generalnie jechało mi się trochę szybciej, ale niezbyt
Pierwsza przejażdżka w SPD, więc wybrałem najcięższe warunki jakie znalazłem w najbliższej okolicy (jak na #szosa). Pełne południowe słońce, kiepski asfalt i trochę podjazdów. Generalnie jestem pozytywnie zaskoczony. Ciągnięcie do góry jest dość naturalne, ale szybko wyciska ze mnie wszystkie siły, a o wkładaniu siły w pełnym obrocie już nie wspominam. Podjazdy stały się przyjemniejsze. Generalnie jechało mi się trochę szybciej, ale niezbyt






Drugi dzień testowania SPD. Mimo, że było gorąco jak jasny gwint to chciałem wycisnąć z siebie ile się da. Większość trasy miałem pod wiatr, ale nie ustępowałem siłom natury. Źle rozłożyłem siły bo dwa ostatnie malutkie podjazdy kazały mi zawracać. Ostatecznie się udało wdrapać. Zaliczyłem też zjazd po bruku - trzęsło okrutnie. Przez chwilę myślałem że na skutek tarcia między dłonią, a owijką dojdzie do zapłonu.