#feels Tęsknię za życiem. To co obecnie przeżywam to tylko wegetacja. Żona mnie zniszczyła. Codziennie czekam tylko na chwilę kiedy położę się spać. Nie cierpię wstawać rano. Wiem, że każdy kolejny dzień będzie c-----y. Że żona bedzie mnie gnoić o każdą pierdołę. Na cholere się zenilem, mogłem sobie żyć jak pączek w maśle :(
Krótka opowieść jak sobie zniszczyłem życie. Gdy poznałem swoją żonę doskonale wiedziała, że góry to moje miejsce i wiele mogę sobie odmówić, ale dla swojego zdrowia psychicznego chociaż raz do roku chciałbym jechać odetchnąć. Niestety szybko o tym zapomniała. No i generalnie wyszło na to, że w ogóle najchętniej to by siedziała w domu. Przed covidem próbowałem ją namówić na jakiś trip po europie, miałem wyszukane loty, noclegi, tylko rezerwować i lecieć.
@sentymentalny: Typowy związek beta-cucka, mój znajomy ma to samo. Powiedziałbym, żebyście poszli na terapię dla par, ale to wynika czysto z braku szacunku do ciebie, więc terapia nic nie da.
Ale jestem gunwem, zona sie mnie brzydzi, znajomi mają wyjbane, pracuje w zasadzie tylko na podstawowe koszty życia i rachunki, jezdze 20 letnim gruzem, ubieram sie na wyprzedażach w biedronce. Zyje od 1 do 1, od poniedziałku do niedzieli, od rana do wieczora. Powoli zaczynam popadać w alkoholizm. Czuję ze to jedyna odskocznia. Albo strzele w końcu magika albo ucieknę bez słowa z tego gunwo zycia w jakas głuszę. #przegryw
@sentymentalny: jeśli myślisz, że ona się zmieni to tego raczej nie doczekasz. Smutna historia, nie zasługujesz na to. I pewnie doskonale wiesz, że jedynym sensownym rozwiązaniem, żeby zacząć normalnie żyć jest zakończenie tej toksycznej relacji.
@sentymentalny: fajna historyjka brachu. A jeśli jest w niej ziarno prawdy to no cóż, czemu tak bardzo chcesz być z kimś kto tobą gardzi? Jesteś już na dnie, nic gorszego cię nie czeka.
Niedawno po latach zgadałem się z jedną znajomą z czasów studenckich. Pamiętam ze ok 2014-2016 roku spotkaliśmy sie kilka razy, wydawało mi sie ze po koleżeńsku. Byłem przekonany ze ma chłopaka i mimo ze bardzo dobrze sie dogadywaliśmy i mega mi sie podobała nie brnąłem w to dalej bo nie chciałem być zfriendzonowany. Teraz powiedziała mi ze w sumie to czekała tylko na to ze wykonam jakis krok, nie była w związku
#feels #zalesie Mam mega poczucie winy wobec wszystkich których poznałem w życiu. Każdego chciałbym za coś przeprosić. Rodzinę bliższą i dalszą, bliższych i dalszych znajomych, większość osób z którymi miałem w życiu jakiś kontakt.
#feels #depresja Czuję, że życie już za mną, nic nie osiągnąłem, nic nie sprawia mi radości. Żona skutecznie zabiła we mnie wszystko co miałem w sobie dobrego, przez zakazy na wszystko co lubiłem, ciągłą kontrolę. Jedyne chwile spokoju to gdy sam wyjdę na zakupy (oczywiście wcześniej ją o tym informując). Mam w głowie miliony myśli, masę rzeczy o których chciałbym pogadać z kimś zaufanym, ale nie mam nikogo
Żona skutecznie zabiła we mnie wszystko co miałem w sobie dobrego, przez zakazy na wszystko co lubiłem, ciągłą kontrolę. Jedyne chwile spokoju to gdy sam wyjdę na zakupy (oczywiście wcześniej ją o tym informując).
Bardzo tęsknię za swoim życiem z przez 4-5 lat, dopiero teraz widzę jak było dobrze. Ile miałem, jakim wolnym, niezależnym i szczęśliwym człowiekiem byłem. #feels
@sentymentalny: ja tęsknię za swoim życiem sprzed 3 lat jak miałem projekt gdzie 3-4h tygodniowo realnie pracowałem bo klient miał problem ustalić co mamy klepać więc nie klepaliśmy nic xD
Tęsknię za życiem. To co obecnie przeżywam to tylko wegetacja. Żona mnie zniszczyła. Codziennie czekam tylko na chwilę kiedy położę się spać. Nie cierpię wstawać rano. Wiem, że każdy kolejny dzień będzie c-----y. Że żona bedzie mnie gnoić o każdą pierdołę. Na cholere się zenilem, mogłem sobie żyć jak pączek w maśle :(