Nadrabiam zaległości z tego tygodnia. Akurat na każdy z tych wyjazdów ustawiałem się z innym że znajomych i zawsze śmigało się równie przyjemnie. Główne trasy ostatnich dni to nabrzeża Wisły i Bielany. W tych stronach nie bywałem nigdy zbyt często, a okazały się rowerowe wyjątkowo przyjemne. W weekend szykuje mi się wyjazd i może być ciężko z jazdą, ale może tak udałoby się dobić
Pierwsza w życiu setka plus nadwyżka, bo się dobrze jeździło. Moj poprzedni najlepszy wynik to 65 km, wiec udało się znacznie go poprawić. Za sprawą dobrej pogody poleciałem ze znajomym wzdłuż Wisły, kierunek Gassy. Potem kluczyliśmy sporo po mieście (głównie Ursynów, Służew, Ochota, Wola). Bałem się trochę o swoją kondycję i nie wiedziałem, czy uda się dorównać nieco bardziej doświadczonemu koledze. Obyło się na szczęście bez większych trudności.
Do tej pory były pięćdziesiątki, ale postanowiłem porwać się na nieco dłuższy dystans. Od Siekierkowskiego odbiłem sobie na południe przez Wał Zawadowski do Konstancina. Pierwszy raz leciałem tą trasą i na pewno nie ostatni. Niewiele osób, cicho, spokojnie :)
Miałem w planie spróbować machnąć setkę, ale chyba z tym jeszcze poczekam i będę stopniowo zwiększał sobie kilometry.
Tak też zamierzam zrobić:) Mam teraz sporo wolnego czasu, więc raz w tygodniu będę starał się podbijać swojego maksa o jakieś 10 km, tak żeby pod koniec czerwca dobić do stu. Chociaż jak zaczynałem na wiosnę to nawet te 50 wydawało się sporą abstrakcją. Najważniejsze, że widzę praktycznie z jazdy na jazdę progres i sprawia to sporą frajdę :)
@damyrade: @robwoy: dlatego najlepiej zaplanować trasę żeby nie było możliwości skrócenia/powrotu po 60-70'tym km - najlepsza motywacja żeby do domu dojechać :D
Wsiadłem sobie po pracy na rower i wykręciłem trochę kilometrów. Jadąc z Woli objechałem Okęcie, Ursynow, a potem Lasem Kabackim w kierunku Powsina i powrót przez Mordor. Kolejna 50-tka w tym sezonie, przy weekendzie porywam się na setkę jak będzie ładna pogoda (może to nie jakieś mega wyzwanie, ale jeżdżę dosyć amatorsko).
P.S. Jak udostępnić z aplikacji mobilnej endomondo pokonana trasę, żebym mógł dodać ją do tego skryptu? Mam
#rower #warszawa Wsiadłem dzisiaj po pracy na rower i takim dosyć spokojnym tempem przejechałem 50 km :) Pierwszy raz porwałem się na "dłuższy" dystans, bo zazwyczaj robiłem 20-30 km i wracałem. Nie jestem jakimś hardkorowym cyklistą, do tego nie chciałbym dobijać kontuzjowanego kolana. Któregoś pięknego weekendu postaram się wykręcić 100 km. Jest to realne dla amatora?
Trochę #chwalesie Minęło ostatnio 500 dni od kiedy nie palę i polecam mocno ten styl życia. Kiedyś nie pomyślałbym, że mogę wytrzymać chociaż tydzień. #rzucampalenie #zdrowie
#danielmagical