@naziUFOcommander: myślę, że wynika z lenistwa i oczekującej postawy wobec świata. Tak, uważam że ktoś postanowił być przegrywem bo tak jest łatwiej. Ma wytłumaczenie na swoją nieudolność i lenistwo.
@Thachi: bo mając takie kółko wzajemnej adoracji wydaje im się, że mają wsparcie, które w rzeczywistości jest pozorne, bo nakręca spiralę bycia przegrywem na własne życzenie.
@Thachi: Pudło. Rok urodzenia się nie zgadza. Jestem przedstawicielem osób którzy nie czekają aż coś dostaną nic nie robiąc i usprawiedliwiając się byciem przegrywem.
Widzisz, tylko moja mentalność sprawia że mam fajne życie, za to Ty zamiast przytulać się do swojej dziewczyny/chłopaka spędzasz kolejną godzinę na pisanie komentarzy liczonych w setkach, które utwierdzają nieudolnych leniwców w słuszności nazywania się przegrywami.
@Thachi: z taką różnicą, że przegryw jest zbyt leniwy żeby podjąć działania by te dobre rzeczy pojawiły się w jego życiu i woli narzekać i mówić, że jest przegrywem.
@Thachi: dlatego tak wiele osób tkwi w przekonaniu, że są przegrywem, bo stanie się nieprzygrywem byłoby mniej wygodne i wymagałoby podjęcia aktywności.
@jadewtrzyzer0cztery: sama ta gotowość nie przyjdzie, trzeba chcieć i robić jakiekolwiek kroki, próbować przełamywać bariery i podejmować próby wyjścia z tej piwnicy. Nikt nie mówi o wyjściu z dnia na dzień.
@jadewtrzyzer0cztery: taka korzyść, że nie będziesz użalać się nad sobą i zaczniesz żyć. Pewnie chcesz mieć dziewczynę, a ona sama do Ciebie nie przyjdzie, praca też się sama nie znajdzie, a rodzice wiecznie żyć nie będą, żeby utrzymywać. Większość kompleksów również jest do pokonania. Narzekanie na cały świat tego świata nie zmieni. Bierna postawa tylko pogrąża. Waszym dużym problemem jest również postawa oczekująca i wymagająca od wszystkich dookoła, a sami
@jadewtrzyzer0cztery: w takim razie przegryw to chwilowy moment w Twoim życiu, który w każdej chwili możesz zmienić. A jeśli chodzi o korzyści to sam najlepiej wiesz czego oczekujesz od swojego życia, więc takie korzyści mógłbyś z niego mieć.
@Passarinho: myślę, że w takim przypadku pomoże psycholog a nie użalanie się nad sobą w gronie osób, które swoje niepowodzenia tłumaczą tym, że innym coś się w życiu udało. Każdy jest panem własnego losu. Trzeba ruszyć tyłek i zacząć działać a nie płakać jaki to cały świat niedobry.
@Passarinho: bycie brzydkim to bardzo subiektywne określenie, często nie mające pokrycia w rzeczywistości. jednemu brzydkim jest ktoś piękny i odwrotnie. Poza tym brzydkość fizyczną można zrównoważyć fajnym charakterem. Introwertyk skupia się na swoim własnym wewnętrznym świecie i przeżyciach, więc często niepotrzebni są mu inni ludzie, dlatego nie rozumiem skąd rozżalenie z powodu braku znajomych? Jemu jest dobrze w jego własnym świecie, do którego nie chce wpuszczać innych ludzi. A fakt
@Edenes: na te sytuacje mają wpływ różne czynniki - kobiety wyczuwają wiele rzeczy, np. depresyjny charakter lub to, że masz ciśnienie na posiadanie dziewczyny i za bardzo chcesz lub na siłę się starasz, i to je bardzo często odstrasza. Albo wybierasz/trafiasz na nieodpowiednie osoby, których w dzisiejszym świecie pełno. Właściwą kobietę poznaje się zazwyczaj wtedy kiedy się odpuści i nie ma ciśnienia na posiadanie laski. Problem czasem tkwi w tym,
@Edenes: widzisz, sam przyznałeś że kiedyś w takie kobiety celowałeś. A to błąd. Przegryw powinien mieć „normalną” dziewczynę, a bardzo często jest tak że ma bardzo wygórowane wymagania, sam uważając się za przeciętniaka. Może pójście na studia zostaw osobom naprawdę zainteresowanych nauką, to nie biuro matrymonialne. Wystarczy wyjść z domu, na spacer do parku czy do pubu, w którym wcale nie trzeba pić, chociaż kilka procentów na odwagę byłoby wskazane,