Mózg to jednak głupia bulwa jest. Poznajesz kogoś, wyłapujesz jakieś cechy tej nowo poznanej osoby. I wtedy się zaczyna. Cechy dobre są podkręcane, złe gdzieś umykają. Czasem coś jest dokładane tak, żeby wytworzyć profil idealny na poznanej bazie. Następnie, jako że coś jest idealne, jest zwracanie myśli ku tej osobie, a raczej jej obrazie. I tak się powoli nakręca spirala. Wydaję się, że pała się miłością. Traci się czas i energię. Po
Murki, znacie może jakieś sposoby na radzenie sobie z irracjonalnymi napadami lęku przed odrzuceniem, zbłaźnieniem się itp., powodującego niemoc w podjęciu jakichkolwiek kroków w nawiązaniu kontaktów? Czy główną przyczyną tego stanu jest overthinking przy każdej możliwej okazji? Da się to jakoś ograniczyć? #pytanie #pytaniedoeksperta #psychologia
@Cantrustme Akurat rodzicom nie mam za wiele do zarzucenia pod tym względem. Jeśli o nie szanowanie mnie to tutaj przoduję, tzn. nie znam nikogo kto by szanował mnie mniej niż ja sam siebie. Dzieje się tak pewnie przez bardzo niską samoocenę, której nie mogę podnieść, pomimo prób wsparcia ze strony najbliższego otoczenia. I serio nie ma jakiś metod wspomagających, które mogłyby ułatwiać wyjście z czegoś takiego?
Moim chyba największym odkryciem muzycznym poprzedniego roku było natrafienie na album "Kopę lat" Flaszek i Szlugów. Mimo, że słucham ich gdzieś od 2012 to dopiero w teraz natrafiłem na ten album z 2010. Wcześniej totalnie zero śladu nawet. Nie jest to może najlepszy krążek, lecz ma coś w sobie. Szczególnie urzekło mnie Mikropolis, że aż puszczałem w pętli xD Enjoy! #muzyka #hiphop #flaszkiiszlugi
Jak ja nie lubię tego stanu, gdy z jednej strony chciałbym zapuścić streama i porobić z siebie głupka, a z drugiej nie mogę się zebrać, żeby siąść, wybrać grę i zacząć ( ͡°ʖ̯͡°) #problemypierwszegoswiata i trochę #zalesie
Jakie to jest suabe jak się wpada z okresów depresyjnych w manię albo hipomanię. Najpierw człowiek spokojnie toczy sobie swoją biedę. Może i jest kiczowo, ale przynajmniej stabilnie. A potem jeb - rollercoaster. Myśli pędzą jak poyerbane, 1000 pomysłów na minutę, instynkt samozachowawczy zanika. Impulsy wywołują znacznie więcej niż powinny. A w ogóle jaki dysonans muszą przeżywać osoby z zewnątrz, które poznały osobnika w jednym ze stanów...
Po dość długim czasie jeżdżenia nieswoimi autami wsiadłem do mojego "pięknego" powozu - Seicento. Zapomniałem jakie to małe bździdło xDD Fajnie się jechało, ale może to skrzywienie przez przywiązanie do tego złomka, bo jest to pierwsze auto jakie posiadłem. Fakt, że ma trochę minusów: brak mocy, ultra mało miejsca w środku, skopane amortyzatory, kończące się hamulce, wyłażąca rdza, problemy z zapłonem... Nie mniej bardzo je lubię i chyba nie chciałbym innego pojazdu
Jak to jest, że człowiek może mielić ozorem jak poyerbany wydobywając z siebie mniej lub bardziej składne informacje, ale żeby napisać do kogoś to jest to tak długo trawione, że nawet kukurydza tego nie wytrzyma...
Hesus, czemu musi być już tak późno (przynajmniej względem czasu wstawiania jutro)? Niby człowiek powinien iść spać, ale wykład z fizyki kwantowej sam się nie obejrzy...
@boukalikrates ja głównie trefle układam; raz kiedyś też miałem problem, bo jeden puzzel mi przypasował w złym miejscu i przez kilka dni nie mogłem dojść o co chodzi ( ͡°ʖ̯͡°)
@ovation próbowałem parę razy tak robić, nie wychodzi; najdłużej udało się chyba 27 godzin po czym mnie wyłączyło na jakieś dwie, ale to było już jakiś czas temu; teraz wątpię żebym tyle dał radę wysiedzieć