Nie jestem feministką, nie mogłabym nią być. Lubię czuc nad sobą twardą rękę faceta. Nie wspomnę nawet o tym, że w łóżku niech robi ze mną co chce i mówi co chce. Podejrzewam, że niejedna baba by się popłakała po takich słowach, których nawet tu nie przytoczę, a mnie to jara. W życiu też lubię czuc już ta wyżej wspomniana twardą rękę faceta nade mną. Nie mówię, żeby mnie gnębił, bił, znęcał
konto usunięte




