#tinder
Oficjalnie stwierdzam że tinder jest pay to win. Założyłem konto i były polubienia, miasto wojewódzkie to i cały przegląd społeczeństwa od transów przez grube matki z dziećmi, szare myszki, kończąc na juleczkach. Od kilku dni cisza, przełamałem się i zdecydowałem włączyć boosta. I co? 10 polubień przez 0,5h,a wcześniej może 1 like dziennie.
Oficjalnie stwierdzam że tinder jest pay to win. Założyłem konto i były polubienia, miasto wojewódzkie to i cały przegląd społeczeństwa od transów przez grube matki z dziećmi, szare myszki, kończąc na juleczkach. Od kilku dni cisza, przełamałem się i zdecydowałem włączyć boosta. I co? 10 polubień przez 0,5h,a wcześniej może 1 like dziennie.


No kto dałby w prawo? Przyznać się
źródło: Screenshot_20240106_222853_Tinder
Pobierz