orzech56
Po prostu przychodzili na dworzec, i pierwszy pociąg jechał do teściowej, a zaraz po chwili do mamy. Mieli szansę pojechać do mamy, gdyby przepuścili , lub spóźnili się minutę na pociąg do teściowej. Rozkład jazdy był tak opracowany. Jak się spóźnili na pociąg do teściowej, to po chwili mieli do mamy. Jak byli jeszcze później, to znowu nadjeżdżał pociąg do teściowej.
