Zepsułam się. Kiedyś potrafiłam godzinami zacinać w gry wszelkiej maści - Gothic, MOH, Resident Evil, GTA, sportowe (FIFA!), wyścigowe. Teraz jakoś nie mogę się zaangażować. Ot, pogram chwilę i wyłączam. Nie mogę wciągnąć się w fabułę, nie mam chęci przejechać po raz kolejny podobnego wyścigu.