I niech nie dopada was pusty śmiech Nie śmiech w zasadzie, lecz rechot Ja na pytanie - po co się starać gdy sprawa i tak jest przegrana? Odpowiem dumnie podnosząc głowę - Jak to po co, dlaczego?
Już nawet nie chce mi się komentować tego "hurr durr, jak wynajmujesz to nabijasz komuś kieszeń". No oczywiście, że nabijasz, bo płacisz za jakąś usługę. Ale nie, nie wyrzucasz pieniędzy w błoto, bo kurde coś przecież dostałeś. XD
Nic Polaka tak nie przeraża jak wizja zostania frajerem. A największe frajestwo to danie kasy somsiadowi za mieszkanie. Co ciekawe danie tej samej kasy bankowi frajerstwem już nie jest (jak stopy wrosną jak się teraz
@DamianooTrucker z jednej strony fajnie, tak naprawdę zero problemów, ale jednak jak przychodziła niedziela to "humor zepsuty" bo jutro do szkoły. A teraz wywalone mam, że jutro do roboty
Nie śmiech w zasadzie, lecz rechot
Ja na pytanie - po co się starać
gdy sprawa i tak jest przegrana?
Odpowiem dumnie podnosząc głowę
- Jak to po co, dlaczego?