Osaka > Kostiuk > Muchova > cała reszta poza Gauff > Gauff
Tak wygląda u mnie kolejność w kibicowaniu tym kobitkom, które jeszcze pozostały. Osaka wiadomo - bo Wiktorowski. Kostiuk z podobnych powodów - bo Kubicka. Muchową lubię za techniczny tenis, a reszta mi jest obojętna poza Gauff, której wiecznie udaje się na tym przebijactwie wysoko zachodzić. No i jakby wygrała Wimbledon, to znowu się zacznie że druga Serena Williams nadchodzi... taa... Serena