Siostra poleciała do matki narzekać, że ja mam mieszkanie. Matka dzwoniła potem do mnie ze słowami, że będzie zrywanie umowy dożywocia z siostrą, bo się pokłóciły i dom też będzie na mnie. Teraz dowiedziałem się też, że matka jej ciągle pożyczała bardzo duże sumy pieniędzy i w ciągu 3 lat pożyczyła równowartość tego mieszkania co je mam.
A potem dostałem smsa od męża siostry, że mam się nie pojawiać na Wigili rodzinnej
@Ludzik90: wyobraź sobie że same się włączyły przez czujnik deszczu. Tak istnieje coś takiego, technologia tak bardzo poszła do przodu, że nawet to wymyślono. XD to nie gruz z lat 90.
Product owner jest niemożliwy, mówi do mnie: będziemy wydawać aplikację ? bo developer ją programuje :) ja że tak. Poszedł do Rafała i mówi: wujo, chcesz potestować naszą aplikację ? on że tak, a product owner na to: aha, wszyscy testujemy aplikację ;) Po czym poszedł do biura, wziął myszkę komputerową, daje developerowi i mówi: masz, podłącz, bo siii jest ;) (dmuchaj, chcę zobaczyć kawałek kodu, mniam mniam). ;)
@Teuvo kiedyś pamiętam ostro pijany tak że już błędnik wariował dorzuciłem na dobite dwieście wiśni i popilem tym o to wlwsnie browarkiem okazało się to dla mnie swistoklikiem zrespilem się w domu pod łóżkiem xD
Przeterminowała mi się apteczka samochodowa. Wyjąłem z niej nożyczki i plastry, a całą resztę dałem do zabawy dzieciakom w wieku 5, 9 i 12. Wszystkie misie zabandażowane. Koc termiczny z racji funkcji lustra weneckiego stał się peleryną-niewidką. Generalnie dało to więcej frajdy, zabawy i śmiechu, niż zabawki za grube pieniądze.
A potem dostałem smsa od męża siostry, że mam się nie pojawiać na Wigili rodzinnej
źródło: image
Pobierz