Nieudolne nurkowanie Filipa w basenie pokazało, że jego ego jest nie do zdarcia...Poszło mu delikatnie mówiąc dość żałośnie, a i tak się nie przejął, wydukał jakieś przeprosiny w kierunku drużyny, moim zdaniem nie było po nim widać, żeby poczuł jakiś wstyd, że przez niego cała drużyna jest zagrożona. Pewnie gdyby komuś innemu tak poszło, a szczególnie Królikowi lub Wiktorowi, Filip najgłośniej krzyczałby, że przez nich drużyna może odpaść na rajskim. Ale kiedy
martin2345







