Wczoraj pożegnałem najbardziej kotkowego kotka świata (╥﹏╥)
Trafiła do nas niespełna rok temu ze schroniska, po FIPie, z licznymi problemami i wątpliwymi rokowaniami. Była wtedy szarą kulką smutku.
Mimo to zdecydowaliśmy się na adopcję i daliśmy jej dom pełen opieki i spokoju.
Całkiem sprawnie wróciła do zdrowia i okazała się najbardziej wdzięcznym kotem świata. Nie odstępowała nas na krok, każda chwila była odpowiednia żeby wejść na kolana, wsadzić wąsy
Trafiła do nas niespełna rok temu ze schroniska, po FIPie, z licznymi problemami i wątpliwymi rokowaniami. Była wtedy szarą kulką smutku.
Mimo to zdecydowaliśmy się na adopcję i daliśmy jej dom pełen opieki i spokoju.
Całkiem sprawnie wróciła do zdrowia i okazała się najbardziej wdzięcznym kotem świata. Nie odstępowała nas na krok, każda chwila była odpowiednia żeby wejść na kolana, wsadzić wąsy


Kurde, kitku nam się rozchorował. Kropek jest u nas dopiero nieco ponad miesiąc, 100% domowy, ma półtora roku. Do tej pory wulkan energii, od środy ma zjazd, dodatkowo wydaje się, że ma bolesne łapki, bo chwilami kuleje, czasem piśnie jak je dotykamy i słabo mu idzie wskakiwanie na krzesełko gdzie śpi. Ale je, pije, kuweta normalnie.
W sobotę u weta
źródło: temp_file5844598251570253895
Pobierz