madridistas86 via Wykop
@analboss: to zależy jak do tego podejdą. U mnie w okolicy (bliskiej okolicy, nie bede pisał szczegółów) był człowiek, zmarł podczas libacji. Gdy policja przyjechała nikogo poza denatem nie było. Policja nikogo nie przesłuchała, do nikogo nie pukała. Żona przechodząc zapytała policji co się stało, bo w czasie libacji słyszała krzyki i dziwne odgłosy to policjantka jej odpowiedziała "nie mogę udzielać informacji". Nawet nie wzięła od żony danych w celu









