Jasiu mówi do mamy: - Mamo, czy to prawda, że mój dziadek był wybitnym proktologiem? - Tak Jasiu, to prawda. - A czy to prawda, że mój tatuś był jeszcze wybitniejszym proktologiem? - Tak synku, to prawda. - A czy ja będę jeszcze lepszym proktologiem od nich?
Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet: - Wielkie halo! Zegarek, ku*wa! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!
Kelner pyta klienta, który dopiero wszedł do baru: - Co pan pije? - Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w krzyżu, a w sobotę kufelek piwa razem z przyjaciółmi. - Chyba nie zrozumieliśmy się do końca - mówi uprzejmie kelner. Pytałem co by pan chciał? - Mój Boże...Chciałbym być bogaty, mieć domek nad morzem, podróżować po świecie... - Może jeszcze raz zadam pytanie. Czy chce się pan tu czegoś napić?
Żona pyta męża: - Kochanie, a jakbym była niewidoma, to kochałbyś mnie? - Tak - odpowiada mąż. Po chwili przerwy: - A jakbym była kulawa, to kochałbyś mnie? - Tak.
Icek przychodzi do rabina. - Rabbi, mam straszny problem z moją żoną, wszystkie pieniądze przepuszcza... - To nie dawaj jej pieniędzy. - Rabbi, tak będzie jeszcze gorzej, wtedy będzie cały dzień narzekać i lamentować... - To dawaj jej tylko tyle pieniędzy, ile potrzebuje na codzienne sprawunki. - Rabbi, ale wtedy ona wyda je na stroje, a dzieci głodne będą chodzić...
- Mamo, czy to prawda, że mój dziadek był wybitnym proktologiem?
- Tak Jasiu, to prawda.
- A czy to prawda, że mój tatuś był jeszcze wybitniejszym proktologiem?
- Tak synku, to prawda.
- A czy ja będę jeszcze lepszym proktologiem od nich?