Przypomniało mi się jak Korsir zakładał ten sklep i negocjował z Odyńcami. Wg planu Korsira Odyńce mieli odwalać większość roboty, a Korsir odbierać telefony w sprawie kamperów. Ten nierównomierny podział odpowiedzialności w niczym nie przeszkadzał Korsirowi, żeby mówić o tym planowanym sklepie per MÓJ sklep, a nie NASZ. Na szczęście Odyńce szybko poznali się na tym bumelancie i paproku. Jak widać nawet odbieranie telefonów przerosło Korsira i teraz trzeba zwijać interes, co
bbul44













