Jeden z krakowskich startupów w dość niecodzienny sposób postanowił promować wymyślone przez siebie urządzenie do ochrony samochodu. Wyposażył w nie jedno z aut, postawił na parkingu przy ul. Straszewskiego w Krakowie i pozwolił każdemu chętnemu go “atakować”.
Dobry temat. Masa często stwarza problemy w motocyklach, skuterach, samochodach i nierzadko w domowej "upgreadowanej" elektronice Powinni oglądnąć wszyscy, którzy grzebią ( ͡°͜ʖ͡°)
źródło: comment_wgiiCmHEHi1AeddvPjvqHtOLKyyIkd2b.jpg
Pobierz@levvvy: czym?
2 monitory robią robotę, nawet jeśli są różnej wielkości. Polecam każdemu na zainwestowanie 150-200 zł