To polskie kajakarstwo to jest mem - odkąd pamiętam wielkie dmuchanie balona, wielkie zapowiedzi medalowe, mistrzowie i wicemistrzowie świata, czekanie całe igrzyska - a na koniec jedno rozczarowanie za drugim. Pamiętam doskonale już w Sydney 2000 i potężne zapowiedzi, a potem zonk. Działacze wtedy zapowiadali - zrobiliśmy błąd, szykowaliśmy formę na Mistrzostwa Świata, a trzeba było na Igrzyska. Za 4 lata zmienimy cykl przygotowań!
#paryz2024 Chciałbym być związkowcem w jakimś Polskim Związku <tu nazwa dowolnej dyscypliny>. Co tydzień piłbym darmową, związkową, zimną i gęstą wódeczkę z innymi związkowcami, co miesiąc jakieś związkowe wyjazdy do obiektów rekreacyjnych innych związków, a tam wędkowanie, grillowanie, chodzenie na grzyby, dupczyłbym jakieś młode sportsmenki, którym zależałoby na wyjazdach na zawody, zarabiałbym te minimum 15 k miesięcznie, czytałbym komentarze na wykopie jak bardzo nienawidzicie Polskich Związków <dowolna nazwa dyscypliny sportowej>