Ostatnio brat opowiedział mi, że w garażu nad którym ma pokój, coś w nocy hałasowało; jakby jakieś zwierze przewracalo słoiki że srubkami itp. Rano poszedł sprawdzić a na masce samochodu zobaczył malutkie ślady łapek... Wniosek jeden: kuna. Sam w moim samochodzie parkowanym koło domu, często znajdowałem pod maską kawałki chleba itp., ale odpukac: nigdy nie natrafiłem na problemy typu przegryzione kable itp (chyba, że o czymś nie wiem); widocznie kunie nie smakuje Honda. No ale
@alonso117: Do tej pory szpitale zawsze leczyły zażartych, zapitych albo wypalonych różnym gównem i jakoś społeczeństwo nie zubożało, a wręcz przeciwnie pięknie się rozwija i bogaci. Skoro już płacimy takie bandyckie podatki to niech ubezpieczeni będą leczeni choćby sobie gwóźdź w łeb wbili albo w-----i się w drzewo samochodem. Nie jestem jakimś biedakiem z Somalii żeby skazywać kogoś na śmierć bo moja wioska jest za biedna żeby pomagać idiotom.
Komentarz usunięty przez autora Wpisu