Zawsze byłem lubianym i szanowanym dzieciakiem wśród rówieśników, nigdy nie miałem problemów z socjalizowaniem się. Niestety w odróżnieniu od reszty mieszkałem na #!$%@? pustelni i okres wakacyjnej przerwy szkolnej spędzałem sam jak palec, nie powiem gdzie wsadzony.
Wtedy, te kilkanaście lat temu, gdy siedziałem i przymusowo grałem w diablo2 rozdzierała mnie tęsknota za możliwością spędzania czasu z kolegami.
Też chciałem wyciskać w piwnicznej siłowni, stać pod klatką, siedzieć na boisku i uczestniczyć w tych wszystkich przypałowych akcjach które dzieją się gdy grupa lekko patologicznych dzieciaków zbiera się w gromadę.
Niestety nie było mi to dane. Zepsuła mnie ta wakacyjna samotność.
Wtedy, te kilkanaście lat temu, gdy siedziałem i przymusowo grałem w diablo2 rozdzierała mnie tęsknota za możliwością spędzania czasu z kolegami.
Też chciałem wyciskać w piwnicznej siłowni, stać pod klatką, siedzieć na boisku i uczestniczyć w tych wszystkich przypałowych akcjach które dzieją się gdy grupa lekko patologicznych dzieciaków zbiera się w gromadę.
Niestety nie było mi to dane. Zepsuła mnie ta wakacyjna samotność.





budzę się, i od nowa wegetują
#przegryw