Pierdyliard tych różnych medytacji i co ja mam wybrać. Czemu wszędzie jest pierdyliard rzeczy do wyboru na każdą okazję i temat i wszędzie wszystko trzeba ulepszać, grindowac, progresować, optymalizować. Może jedyne do czego się nadaję, to codziennie robić w sukcesji rutynowo to samo uzyskując stagnację i brak rezultatów.
@JanNaj358: zawsze, jak przychodzi mi zająć się czymś nowym, mam ten problem i najczęściej kończę tak, że nie decyduje się na nic konkretnego i tylko ograniczam się do starej bańki
@JanNaj358: ja już wczesniej miałem trudności i z organizmem i tak dalej, ale teraz to nawet nie przypominam sobie kiedy ostatnio pełny, efektywny trening zrobiłem ehh
@JanNaj358: ja teraz robię 3 serie ławki jako tako, wznosow, a potem wiosłowanie, biceps, triceps już na o-------l po 1-2 i to tyle, a nawet nie wiem na ile to prawidłowo i blisko upadku, czując się tak fatalnie. Zresztą nawet na tej ławce 1 seria 10 podwórzen, a potem już 6
@JanNaj358: no ale też masz takie pojedyncze, bardzo rzadkie dni, że ci nagle to z łatwością przychodzi, wyniki lepsze, energia, dopamina, upadek jest przyjemniejszy? bo to chyba nie jest normalne i wskazywałoby, że rzeczywiście jest ze mną coś nie tak
#przegryw