Venting tutaj stracił już sens. Nie czuję żadnych głębszych emocji poza okazjonalną desperacją i przewlekłym mniejszym bądź większym smutkiem i obezwładniającą obojętnością. It's over. Przewegetuje nieświadomie całe życie, nie jestem zdolny nim sterować.
#przegryw oczy mnie bolą od patrzenia w konkuter ehh. Pójdę se może na spacer i może na staję po jakieś mocne piwa ale jeszcze nie wiem czy będzie mi się chciało. To znaczy na pewno nie będzie, ale pytanie czy bardziej nie będzie mi się chciało wyjść czy dalej siedzieć
Jak wychodziłem z domu minąłem jakiegoś młodzieńca w kapturze, z brodka, płaszczem i kijem. Jakiś buschcraftowiec albo to basicname gontyn erandryl obieżyświat viggo mortensen ze spierdotripa wraca
Zgnije na tej wsi bo nie mam psychyki wygrindowac do czegokolwiek. Zreszta co to by k---a było za zycie i tak, nawet jak bym zarabiał minimalna w kołchozie przeprowadzając się, ale z tego musiałbym opłacać sam wszystko, bo pomysłu na siebie czy studia nie mam. I to i tak z byciem dalej też na dnie w każdym innym aspekcie. Każdy dzień żeby przeżyć, bez motywacji do czegokolwiek. Ehh ja p------e
No nie mam k---a sily w ogole cwiczyc, a z dwa tygodnie przerwy mialem. Dwie partie zrobie, a reszte musze na o-------l jak juz, albo isc spac bo nawet najmocniejsza kawa nic nie daje. Fizycznie i umyslowo gownp j----e - niczym nie przycopuje.
no czuje ze nie moge oddychac normalnie w pelni i dostaje juz k-----y przez to. no pewnie ma to spory wplyw na sprawnosc, jakosc snu, psychike nawet tez pewnie
@pomelobezkaca2: no nie wiem ja fizycznie mam faktycznie r-------e pewnie troche rzeczy bardziej lub mniej, ale stan psychiczny tez ma pewnie na to wplyw
stresuje mnie ze jestem takim gownem i nic praktycznie z tym nie robie, a jednoczesnie w zasadzie moje zycie i wszystko jest mi bardziej niz mniej obojetne i nie mam motywacji zeby cokolwiek z nim zrobic, a i tak w sumie nawet nie wierzę w mozliwosc jego naprawy
#przegryw