Przypomniala mi sie historia, ktora latala kilka lat temu po rodzinnym miescie. W okolicy byly sytuacje, ze ktos wlamywal sie do domow starszych pan, gwalcil je i okradal. Po pewnym czasie goscia zlapali, a na sali sadowej pokrzywdzona mowi do sedziny: 'pani, to to tam chu*, byleby piniondze oddal' (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
kmwtq


@kmwtq: nie może oddać w naturze? ( ͡° ͜ʖ ͡°)