Problem nie leży w psach, tylko w ludziach, którzy myślą, że wychowanie psa to wystawienie miski i spuszczenie pod blok. Na zdjęciu mój psiak owczarek australijski, od szczeniaka chodziliśmy na szkolenie przynajmniej raz w tygodniu. Mieszkamy w domu na wsi, nie zabieram go do restauracji czy kawiarni bo i po co? Jemu nie potrzebne jest latte ani matcha. Lepiej wyskoczyć na łąkę czy iść razem pobiegać. Psy nie są problemem, problem zaczyna
Zastanawiam się nad sposobami zabezpieczania się podczas spacerów przed patologią z Amstafami i podobnymi agresywnymi rasami, które mogą mnie zaatakować? Coś doradzicie?
do porównania SUV MG HS ma litrów 500 a laguna 575 xDDDDDDDDDDDD
źródło: image
Pobierz