Różowa mnie w------a dziś na maksa. Gary stoją niepomyte od wczoraj (wystarczy wlzoyc do zmywarki), na blacie w kuchni syf, na stole to samo. Pytam jej grzecznie po śniadaniu które ja ugotowałem (mamy umowe, że ja gotuje ona sprzata) kiedy posprząta wreszcie no i zaczął się cyrk i podnoszenie głosu, że ona nei jest służącą XD i że dopiero co wstałą. Ja mówię, że przecież tyko grzecznie zapytałem, to ona zaczęła mówić,

ijust













