Trochę na poważniej. Jak rozumiecie słowa, które w ostatnich dniach Franciszek do nas powiedział? Szczególnie mam tu na myśli te o przedwczesnym starzeniu się czy "kanapie szczęścia". Jak rozumieć to wszystko? Oczywistym jest, że chodzi o to, by nie spędzać całych dni przed telewizorem, nie patrzeć cały czas na ekran komórki. Tylko co dalej? Pracować cały czas? Co mają powiedzieć programiści, którzy pracują
@Lasiu: a co mają powiedzieć ludzie, którzy nie mogą znaleźć pracy związanej z zainteresowaniami i haruje przez całe dnie?
@CommanderStrax: jak nie żyć marzeniami, jak on chyba nawet w tej samej homilii wspomniał jeszcze, żeby marzyć? :D
@SuchyNurek: ciągle chcieć więcej? Nie osiadać na laurach? Jeśli tak, to w pełni się z tym zgadzam, aczkolwiek nie wiem, czy to odpowiednie słowa do tych 15-latków, którzy tam
@Jolly_Roger @getin that's true. "Żyć pełnią życia" można przecież spokojnie przestrzegając przykazań. Czy sobie przeczy? Nie sądzę, choć czasem jego wypowiedzi wydają się faktycznie nieco sobie przeczące. On mówił, że mu smutno na widok młodych emerytów, w sensie ludzi, którzy osiedli na laurach. Przynajmniej ja to tak odebrałem. Inna jeszcze sprawa, że jak na żywo to słyszałem, to odebrałem to naprawdę smutno i dopiero teraz zacząłem bardziej myśleć nad tymi
Mirki, już nie raz pomogliście, mam nietypową prośbę. Razem z dziewczyną szukamy kogoś, kto w weekend wybiera się z #lublin do #krakow , na #sdm. Chcemy się tam wybrać, mamy też nadzieję na jakiś nocleg na miejscu, oczywiście zapłacimy jeśli trzeba.
Jak ktoś zaprasza na domówkę, to jak to jest z alkoholem? Gospodarz powinien napisać, że składka czy goście sami powinni się domyśleć, że muszą alko skombinować? Czy jeszcze inaczej i skoro gospodarz zaprasza, to sam musi o a-----l zadbać?
To uczucie kiedy loszka na którą lecisz chwali się na snapie, że właśnie dopadła pikachu. Teraz lecę przez pół miasta, żeby też s--------a złapać, chociaż tak na prawdę wolałbym złapać ją. Za c---i.
U rodziców po szkole mój różowy pasek wywaliła cały hajs na prezent dla swojego kolegi z pracy, z którym "nic ją nie łączy". Dajcie tysiąc plusów to powiem więcej.
Niektórzy rodzice to totalni idioci, dzis na placu zabaw matka darła się do kilkuletniej córki, że jak nie będzie jej słuchać to tak jej umyje głowę tak żeby ją oczy piekły, że spłuczek jej szampon do oczu i zobaczy... No k---a potem tacy podludzie p------ą wszystkim, że bachor nie chce się kąpać i że wychowywanie dzieci to katorga.
Swoją drogą, śmiecham srogo z tych co sie śmieją ze słabych wyników - dostałem się z 35% polaka podstawowego i 40% z matmy podstawowej na infe zaoczną, dostałem pracę w wieku 19 lat, i trzepie już 4-Ty rok doświadczenia, a znajomi dopiero pokończyli inżynierów. I nadal nie mają pracy