Mireczki z #wroclaw, podpowiedzcie mi coś. Okazało się, że ma dzisiaj od południa wolne i chciałbym zrobić moim synkom (4 i 7 lvl) niespodziankę i odebrać ich wcześniej z przedszkola i szkoły. I tu rodzi się pytanie: jest coś naprawdę ciekawego w granicach do 30-50 km od Wrocławia? Dzieciakom trudniej dogodzić, bo sam ładny widok ich nie zachwyci. Przejażdżka czymś? Samoloty, pociągi, militaria? Standardowe rozrywki mamy odwiedzone i zglupialem.
#anonimowemirkowyznania Mirki i mirabelki. Gdzie jest granica między fochaniem się jak dziewczynka a pewnym siebie facetem?
W luźnej rozmowie z różową użyłem określenia, że pewna rzecz jest s---------a. Rzecz niezwiązana zemną czy z nią. Ot dajmy na to, kot na ulicy. Ona odbiła, że "sam jesteś s---------y". Niewiele myśląc po nazwaniu mojej osoby w ten sposób wyszedłem i jebnąłem drzwiami.
#anonimowemirkowyznania wlasnie bylem na basenie jako ze semi grubas here pracujacy z domu i piwkujacy cale weekendy i czasem w tygodniu to forma ponizej zera poszedlem sobie najpierw na olimpijski, przeplynalem w spokojnym tempie 6 basenow potem stwierdzilem, ze zjade sobie ze zjezdzalni dla relaxu zjezdzalnia jest po schodach tak jakby na drugie pietro
@szurszur: moja teściowa uczy w podstawówce kilku gagatków z UA i mówi, że część z nich (głównie tych dobrze mówiących po polsku) się świetnie zintegrowała, a tych bardziej opornych polskie dzieciaki próbują do siebie przekonać.
źródło: comment_GSyI8ONOs35QFwAFJw8HJxx5frvqgql4.jpg
Pobierz