Godzine temu zgarnely mnie psy. Strzal w twarz, kajdanki, grozenie gazem, gdy protestowalem. Przewiezli mnie do innego miasta na przesluchanie. Ale telefon do adwokata, grozba naslaniem znanej reporterki i juz jestem w parku miejskim dosc daleko od domu. Dla uspokojenia musialem sie napic, a w zabce dobra promocja na okocimie mocne - 3 butelki za 6 zl + kaucja. Troche #coolstory, bo byli spoznieni i wiezli mnie na sygnale,
źródło: comment_3qqCG4tKDv1pahu9ztD2zolwAu8qKXhz.jpg
Pobierz