#anonimowemirkowyznania Słuchajcie, mam na studiach takiego ziomka, chociaż ziomek to za dużo powiedziane bo nasz kontakt poza uczelnią nie istnieje. Odzywa się gdy czegoś chce. W poprzednim semestrze pomogłem mu z jedną rzeczą której mi ogarnięcie zajęło z 3 wieczory, jak to ogarnąłem to później on do mnie zadzwonił żebym mu pomógł, pomogłem mu siedząc z godzinę na słuchawce. Pomogłem mu też z jedną rzeczą niezwiązaną z uczelnią. W zamian
Chora 85-letnia kobieta ok. 10 godzin czekała na transport medyczny, choć trasę z jej mieszkania do szpitala auto pokonuje w 10 minut. - Do firmy transportującej chorych dzwoniłam sześć razy. Za każdym słyszałam, że transport wkrótce przyjedzie - mówiła opiekunka kobiety,...
Mieszkam z dziewczyną. Mamy kota i psa o imieniu Benek. Średnio się lubią, kot ciągle dokucza psu. Któregoś razu obudziłem się w nocy i strasznie chciało mi się pić. Poszedłem do kuchni i wzięło mnie na heheszki. Mamy na lodówce notatnik promocyjny. Wziąłem długopis i bardzo nieskładnie i koślawo napisałem na kartce:
Drodzu ludzia, kochaciu kota bardzie niz ja odchodzu żegnajci Benek
Wróciłem do sypialni, obudziłem dziewczynę i mówię jej: "Zszedłem na
Słuchajcie, mam na studiach takiego ziomka, chociaż ziomek to za dużo powiedziane bo nasz kontakt poza uczelnią nie istnieje. Odzywa się gdy czegoś chce. W poprzednim semestrze pomogłem mu z jedną rzeczą której mi ogarnięcie zajęło z 3 wieczory, jak to ogarnąłem to później on do mnie zadzwonił żebym mu pomógł, pomogłem mu siedząc z godzinę na słuchawce. Pomogłem mu też z jedną rzeczą niezwiązaną z uczelnią. W zamian
Pomóc?