@Kapoan: @kacperke: @abdonaty: Nie do końca było tak jak pisze abdonaty. Został napadnięty przez bandytów którzy chcieli go zabić spychając go z klifu.
@fourlight: chcialbym, ale ciezko... staram sie sobie pomoc, znalezc bliska osobe, w koncu miec jakiegos przyjaciela, ale pech nie odpuszcza. Zawsze mialem mase znajomych, jednak nie udalo mi sie stworzyc jakiejs stabilnej i bardzo cennej znajomosci. Jedyna osoba, ktora rozpoczyna za mna rozmowy (tzn, ze pisze jako pierwsza) przestala sie nagle odzywac, nie odpisuje od 2 dni na wiadomosci... no jest krucho, choc absolutnie nie potrafie powiedziec czemu tak jest
@jankotron: Piękny tekst. Przyznam się, iż z bezdomnymi nie miałam wiele wspólnego. Opowiem jednak taki mój mały epizodzik.
Przyjechałam porannym pociagiem do Warszawy z domu na egzamin z matematyki. Pierwszy semestr, pierwsza sesja. Stresowałam się strasznie, bo to drugie i ostatnie podejście miało być. Godz. 6 rano siedzę sobie w Costa, albo innej kawiarni na Dworcu Centralnym i rozwiązuję zadanka. Do środka wchodzi Pani, brudna, z torbami. Nie sposób się
jak sie kroi cebule? kolega dostał szadoubana
#pytanie #shadowban