Te przywitania w przemowach polityków przypominają mi ten swietny cytat z ksiązki CK Dezerterzy:
„–Każdego rekruta tego się uczy. Najpierw idzie pan generał. To jest najwyższa figura. Potem pułkownik, podpułkownik, major, kapitan, oberlejtnant, lejtnant, fenrich, oficirssztelfertreter, sztabsfeldfetoel, feldfebel, cugsfirer. Niech pan się nie denerwuje i wysłucha do końca. Przyda się to panu na wszelki wypadek. Potem idzie kapral, potem frajter, potem szeregowiec, potem ordynans, potem długo, długo nic, potem szufeca, potem znowu
„–Każdego rekruta tego się uczy. Najpierw idzie pan generał. To jest najwyższa figura. Potem pułkownik, podpułkownik, major, kapitan, oberlejtnant, lejtnant, fenrich, oficirssztelfertreter, sztabsfeldfetoel, feldfebel, cugsfirer. Niech pan się nie denerwuje i wysłucha do końca. Przyda się to panu na wszelki wypadek. Potem idzie kapral, potem frajter, potem szeregowiec, potem ordynans, potem długo, długo nic, potem szufeca, potem znowu





Kupiłem SPCX za 5k przy kursie 213.
Straciłem, wiadomo, ale postanowiłem sprzedać całość równo za 5 lat i za tyle czasu zawołam plusujących ten wpis.
Wołam 16 czerwca 2031 roku.